Eksperymentalne leczenie daje nadzieję na noworodki z rakiem

Leczenie eksperymentalne uratowało życie dwóm dzieciom z trudną do leczenia białaczką.

Dwoje dzieci w wieku 11 i 16 miesięcy doświadczyło całkowitej remisji raka w ciągu 28 dni po otrzymaniu leczenia.

ReklamaReklama

Zdiagnozowana z powodu ostrej białaczki limfoblastycznej z komórek B (ALL) oba niemowlęta wyczerpały wszystkie inne możliwości leczenia.

ALL jest agresywnym typem raka, który rozpoczyna się w niedojrzałych białych ciałek krwi zwanych limfocytami. Bez leczenia ALL może zakończyć się śmiercią w ciągu kilku miesięcy.

Według American Cancer Society, dzieci z ALL z komórek B, które są w wieku od 1 do 9 lat, mają lepsze wskaźniki wyleczenia. Niemowlęta poniżej 1 roku życia mają zazwyczaj gorszą perspektywę.

Ogłoszenie

Dwoje niemowląt poddanych eksperymentalnemu leczeniu było wolne od raka od ponad roku.

Badania zostały opublikowane w Science Translational Medicine.

ReklamaReklama

Dowiedz się więcej: Mniej dzieci umiera na raka, chociaż więcej dzieci choruje »

Jak działa leczenie komórkami T

Kiedy inne metody, takie jak chemioterapia, nie działają, jest nowsze leczenie białaczki, obejmuje wykorzystanie własnych komórek T pacjenta.

Komórki T są usuwane i manipulowane za pomocą chimerycznych receptorów antygenów (CAR), które instruują je do ataku na WSZYSTKIE komórki. Następnie wracają do krwi pacjenta.

Jednakże większość niemowląt w pierwszym roku życia nie ma wystarczającej ilości zdrowych limfocytów T.

Dr. Waseem Qasim, profesor komórki i terapii genowej w Great Ormond Street Institute of Child Health, University College w Londynie i jego współpracownicy, chcieli znaleźć rozwiązanie tego problemu.

ReklamaReklama

Nie mogąc uzyskać wystarczającej ilości komórek T od niemowląt, zdecydowali oni użyć krwi dawcy.

Poprzez edycję genów stworzyli funkcjonalne komórki T, które mogły uniknąć ataków układu odpornościowego u niezrównanych odbiorców.

Komórki T zostały następnie wlewane do krwi niemowląt.

Ogłoszenie

Dwa miesiące po zabiegu jedno niemowlę rozwinęło łagodną chorobę przeszczep przeciwko gospodarzowi w skórze. Oczyściło się po przeszczepie szpiku kostnego i leczeniu sterydami. Drugie niemowlę nie miało żadnych komplikacji.

Po raz pierwszy lekarze kiedykolwiek leczą raka ze zmienionymi limfocytami T od dawcy.

ReklamaReklama

Lekarze pokazali, że możliwe jest stworzenie uniwersalnych lub "gotowych" terapii ze zmienionych komórek T dawcy.

Eksperyment może prowadzić do wielkich postępów w trudnym leczeniu ALL.

Przeczytaj więcej: Pomimo niepowodzenia, leczenie CAR-T przesuwa się do przodu »

Reklama

Obietnica gotowych komórek T

Bez potrzeby dopasowywania pacjentów do dawców, pacjenci mogliby być traktowani bardziej szybko i wydajniej.

"Wynalezione komórki T to najważniejsza historia w trudnych do leczenia białaczkach i chłoniakach" - powiedział onkolog medyczny dr Jack Jacoub w wywiadzie dla Healthline.

ReklamaReklama

"W tym typie leczenia osiągnięto duży postęp. Jest to dziedzina, która ma doskonałą obietnicę i zdecydowanie należy ją wziąć pod uwagę ", powiedział Jacoub, dyrektor onkologii klatki piersiowej w MemorialCare Cancer Institute w Orange Coast Memorial Medical Center w Kalifornii.

"Ten typ białaczki limfoblastycznej jest bardzo złą chorobą" - dodał. "Często jest mało do stracenia. Tak jest w przypadku tych dwóch niemowląt. Zostali oni poddani terapii na zasadzie współczucia. Wszystkie inne terapie zawiodły, więc nie było nic do stracenia. Ulegliby tej chorobie. "

" Autorzy artykułu sugerują, że istnieją ograniczenia w pozyskiwaniu limfocytów u młodych pacjentów. Mają mniej dojrzały system odpornościowy. Nie mają wystarczającej ilości limfocytów T, a to jest problem "- powiedział Jacoub.

"Autorzy sugerują, że nie musimy iść do pacjenta ani do dawcy. Nie potrzebujemy żadnej trasy "- wyjaśnił.

Przeczytaj więcej: Postęp odnotowano w nowych metodach leczenia osób z chłoniakiem »

Kolejne kroki dla naukowców

" U tych dwóch niemowląt pokazali, że mogą to zrobić ", powiedział Jacoub. "To tylko dwoje [pacjentów] i próbowali go, ponieważ nie było nic innego. Ale nie jest to nawet struktura próbna fazy I. "

Jacoub zauważa, że ​​artykuł został opublikowany w małym czasopiśmie, który może nie być powszechnie odbierany w dziedzinie hematologii. Jest jednak dość pewien, że ten artykuł jest na rada naukowców zaangażowanych w tę dziedzinę.

Warto również zwrócić uwagę na mały rozmiar próbki.

"Nie wiemy, jak będą robić następni pacjenci. To tylko obserwacja, ale ekscytująca, która musi zostać rozszerzona "- powiedział.

Jacoub sugeruje potrzebę większej współpracy z większymi instytucjami posiadającymi infrastrukturę badawczą, większą liczbą tych pacjentów i wiedzą specjalistyczną w zakresie radzenia sobie z tą chorobą.

"To, czy przejdzie do fazy I, to duży skok. Będzie musiał zaangażować więcej niż jedną instytucję. W tej chwili to tylko obserwacja dwóch pacjentów. Nie będziemy się śpieszyć, aby spróbować zrobić to teraz, ale tak się zaczynają "- powiedział.

Przy bardziej naukowym badaniu i nadzorze - jeśli uda nam się go odtworzyć - może być olbrzymi. Dr Jack Jacoub, Instytut Pamięci MemorialCare

Jacoub widzi duży potencjał w tego rodzaju leczeniu. Ale przed nami długa droga.

"Proces U. K. musiałby być odtwarzalny w Stanach Zjednoczonych, aby sprawdzić, czy jest to wykonalne. Przy bardziej naukowym badaniu i nadzorze - jeśli uda nam się go odtworzyć - może być olbrzymi. Bariery zostaną pokonane "- powiedział. "Biorą dostępną technologię do kilku dodatkowych kroków. Technologia tam jest. Jeśli rzeczywiście byłby to prawdziwy efekt i może być odtwarzany w różnych ustawieniach i krajach, może to prowadzić do szeroko dostępnych opcji terapeutycznych.Jeśli ta obserwacja mogłaby być dokładnie odtworzona, prawdopodobnie dowiemy się o tym za rok lub dwa. Tak szybko porusza się to pole. "

Jacoub powiedział, że to ekscytująca wiadomość dla pacjentów i ich rodzin.

"To nie jest powszechnie dostępne ani obecny standard opieki. Ale rodziny tych pacjentów są zwykle uzdolnione medycznie ", powiedział.

On jest dla rodzin wychowujących to ze swoimi lekarzami.

"To dobrze, jeśli ich lekarz nie widział tego opublikowanego raportu. Kopie tego czasopisma mogą nie być wszędzie. Zwykle takie rzeczy zdarzają się we współpracy. E-maile do naukowców i instytucji rozpoczynają dyskusję. Więc powinni zdecydowanie to wychować. "